wtorek, 24 lutego 2015
Serca w sercu .
poniedziałek, 8 sierpnia 2011
Potyczki z lnem .
Od dość dawna zastanawiałam się jak to się haftuje na lnie . Widziałam na blogach wiele wspaniałych cudeniek. Kobitki bardzo sobie chwaliły dzierganie na tym materiale. Chyba dojrzałam do lnu … jakiś czas temu kupiłam sobie nieduży kawałek , gdzieś kiedyś natknęłam się na wzorek który bardzo ale to bardzo przypadł mi do gustu.
Nie był to wzór do haftu ….. bardziej na witrażyk ale ja z niego stworzyłam coś takiego i wcale nie jest to haft xxx . Spróbowałam czegoś nowego …..
...i wyszło tak . Jeszcze nie do końca skończone ale już prawie.....
piątek, 27 listopada 2009
Zdążyc na czas....
Prawie na wszystkich blogach atmosfera już świąteczna. Większość blogowiczek i blogawiczów przygotowuje cuda-cudeńka i różne-różności związane z tym cudownym okresem. Sama się zastanawiałam, co by tu zrobić (???) Jest tyle propozycji i podpowiedzi,że sama nie wiem, od czego zacząć. Podobają mi się szydełkowe aniołki, dzwonki, śnieżynki oraz bombki, ale niestety szydełko to dla mnie czarna magia a na naukę to chyba troszkę za późno, aby zdążyć do świąt, a i z czasem troszkę kiepsko. Może uda mi się zrobić jakieś kartki lub świecidełka na choinkę, a w późniejszym czasie stroiki .W pierwszej kolejności musze skończyć i wysłać wymiankowe niespodzienki(HSP3) bo to już najwyższa pora. Myślę, że w najbliższych dniach moja przesyłka wyruszy w podróż do adresata, kiedy już dotrze będę mogła pokazać, co zrobiłam. Mam też nadzieję, że osóbka, która ją dostanie ucieszy się.
Mikołajowe zakładki - może ktoś chętny i z prezentem jeszcze zdąży.

blog niedzielny- prawdę mówiąc xxx w tych czterech porach roku było sporo ,ale bardzo przyjemnie się to haftuje(pod warunkiem ,że się nie utknie w jakiejś porze ….hihi ) i śmiało możesz spróbować. Też się obawiała, ale jak się już zacznie (ja zaczęłam od wiosny) to później myśli się tylko o skompletowaniu całej serii.
Ula –bardzo się cieszę,że spodobały Ci się zarówno hafciki jak i ich oprawa. Mężuś się postarał i nawet bez większych próśb powiesił je w przeznaczonym dla nich miejscu. Mogę powiedzieć,że prezentują się całkiem dobrze. Co do haftowania to najbardziej opornie szła mi jesień …..jakoś nie mogłam jej skończyć Z zimą też się w miarę szybko uporałam ale wiosna i lato- to sama przyjemność. W porach roku jest tak, że jak zaczniesz jedną to już myślisz o następnej i następnej …..aż powstaną wszystkie. Największą nagrodą są wszystkie pory roku obok siebie.
Dziękuję wszystkim bardzo serdecznie za odwiedziny i zapraszam miłych gości… w moje skromne progi.
Świąteczne różności.....

.jpg)

