Żeby żona mogła się powygrzewać do słoneczka, mężuś zrobił leżaczek. Tradycyjny, drewniany lekko retrowany ale bardzo wygodny i zrobiony własnoręcznie. Mąż zrobił to co mógł czyli całą drewnianą konstrukcję .... ale niestety co do uszycia siedziska rąk nie przykładał, to moja działka. Stara maszyna (oj dość wiekowa) ) daje radę, trochę mierzenia , docinania i powstało siedzisko jak się patrzy. Całość prezentuje się wspaniale, jest bardzo wygodny , mogę leżakować i wygrzewać się do woli.
piątek, 3 września 2021
WSPÓLNYMI SIŁAMI POWSTAŁ ..... LEŻAK.
poniedziałek, 20 czerwca 2016
Drugie życie mężusiowej koszuli.
Kawałek - ok. 1mb bawełnianej koronki, nożyczki, maszyna gotowa do pracy, chwilka wolnego czasu i ....
powstał poszeweczka na jaśka o wymiarach 40 x 40 . Niebieska z białą koronką podusia prezentuje się super. Wystarczyło kilka minut, a męska koszula przeszła metamorfozę i to jaką korzystną :)
Tak wygląda moja poduszeczka w nowej szacie.
Prosty i bardzo szybki sposób na zrobienie czegoś fajnego i przydatnego ....
Pozdrawiam serdecznie i życzę spokojnego, słonecznego tygodnia.
środa, 19 czerwca 2013
Z białą bawełnianą koronką .
Taka pościel kojarzy mi się z dzieciństwem - tak , tak z dzieciństwem ponieważ moja Mama też takie cudeńka szyła. W domu rodzinnym było dużo takiej pościeli .... białej z koronką oraz kolorowej, uwielbiałam ją ... taką delikatnie wykrochmaloną i odprasowaną.
Później przyszła moda na pościel z kory , satyny , frotte -o czysto bawełnianej takiej co trzeba krochmalić i prasować zaczęto zapominać .... może też i z wygody. Ja natomiast lubię taką pościel i nie przeszkadza mi prasowanie jej .....
Mówię Wam sny są bajeczne .... , a rano ..... można mieć też na twarzy odbity wzorek z koronkowej wstawki ..... dobrze że szybko schodzi.
środa, 19 grudnia 2012
Bawełniana pościel....
Pościel miła , ładna i co najważniejsze uszyta samodzielnie co bardzo cieszy .... ( szkoda tylko ,że nie umiem robić ładnych zdjęć )
Pozdrawiam serdecznie .
piątek, 30 grudnia 2011
To co powędrowało ......
niedziela, 28 listopada 2010
Przeprosiny z maszyną.
- różowe ......
-na turkusową nutkę .......
- szerduchowe trio ......
- podano wszystkie :) .....
No , cóż u mnie dzisiaj jakoś tak mało świątecznie ale za to bardzo, bardzo serduchowo, sercowo i serduszkowo.
Pozdrawiam serdecznie Wszystkich tu zagladających i dziękuję za miłe komentarze .
-Bernadka-
poniedziałek, 15 lutego 2010
Serca , serducha i serduszka.
Właśnie dostałam wiadomość ,że moja paczuszka przygotowana na wymiankę Walentynkową dotarła do punktu przeznaczenia .Adresatką i przydzielaną osóbką w drodze losowania była Elżusia . Z tego co napisała wnioskuję że przsyłka - niespodzianka przypadła jej do gustu i spodobała się. Moja Walentynkowa przesyłka zawierała ...jak w temacie serca , serducha i serduszka.A oto kilka fotek co wydziergałam ,uszyłam i zrobiłam......
SERCE - Bardzo spodobał mi się ten motyw i gdy zaczęłam haftowanie nie wiedziałam co z niego będzie ,jak go wykorzystam...
...myśli krążyły w różne strony i kotłowały się pomysły ale kiedy przypomniałam sobie że mam zachomikowane materiały w tej tonacji powstała.....
POSZEWKA.
Efekt końcowy poszeweczki tak mi się spodobał ,że postanowiłam jeszcze coś uszyć do kompletu i tak powstała przywieszka - SERDUCHO.
- tu troszkę ładniej się prezentuje....
A, że było mi mało serduszkowo powstało coś jeszcze i mam nadzieję ,że się przyda .Podobno nigdy ich dosyć, mowa tu o ZAKŁADCE .
I zrobiłam jeszcze jedną rzecz bez której Walentynki nie mogą się obejśc ...a co to takiego (???- KARTKA. I tu po raz pierwszy zmagałam się z techniką (chyba tak się nazywa) karigami.
W owej przesyłce były jeszcze serca, serducha i serduszka na które można luknąc u Elżusi -Haftowane hobby.są dośc dobrze obfotografowane.
Powstały jeszcze dwie Walentynkowe karteczki ale to może następnym razem pokażę.
Chcę również bardzo podziękować Uli za zorganizowanie zabawy WALENTYNKOWEJ i wszystkim osobom biorącym w niej udział.
wtorek, 29 grudnia 2009
Coś dla kogoś , coś od kogoś.
To co zrobiłam i poszło w świat....... Na wymiankę zorganizowaną przez Sebastiana pod hasełkiem "świąteczna zawieszka" przygotowałam coś takiego (???) chyba można to coś nazwac dzwoneczekiem.
Babskie hobby też organizowało Świąteczną Wymiankę i brałam w niej udział , a w drodze losowania moja paczuszka dotarła do Gosi . Już pokazałam co ja dostałam i od kogo, a teraz uchylę rąbka tajemnicy i pokaże co przygotowałam i spakowałam w MIKOŁAJKOWĄ paczuszkę.

Mały komplecik w choinki , który składa się z zakładki woreczka i kartki.Na wszystkim wyhaftowałam xxx ten sam motyw oraz uszyłam coś w rodzaju zawieszki gwiazdki ....

Uszyłam też dwie serduchowe przywieszki z świątecznymi motywami.


Szkoda tylko, że jakość zdjęć nie jest rewelacyjna ale czasami aparat odmawia posłuszeństwa ,buntuje się i wówczas jest tak jak na załączonych fotach.
.......i tym akcentem zakończyła się era świątecznych wymianek /coś dla kogoś ,coś od kogoś /..... , ale coś mi mówi , że już niedługo będą organizowane i przyjmowane zapisy na inne wymianki i to pod bardzo ciekawymi hasełkami.
Co będziemy tworzyć , dziergać i dla kogo (????) okaże się w przyszłości.
niedziela, 13 grudnia 2009
Błykawiczna dostawa wymiankowej paczuszki.
I to się nazywa porządna firma kurierska. Przesyłka dotarła błyskawicznie do Krakowa i potwierdzona przez Osóbkę, którą okazała się ……..zgadnijcie kto ???? - Babcia Vilemoo. Paczuszkę rozpakowano i z tego co napisała Agatka , zawartość jej się spodobała i jest zadowolona z dziergadełek, które dla niej przygotowałam .Teraz już mogę pokazać co stworzyłam …. :
....zrobiłam taki komplecik cieniowaną mulinką w kolorze pomarańczowym. Wybrałam taki kolor ponieważ jest bardzo ciepły i słoneczny, a pogoda ostatnio nie rozpieszcza nas promyczkami . Wszędzie zimno, szaro-buro, pochmurnie to przynajmniej kolorkiem nastrój się poprawi.Uszyłam woreczek ....może być na różnego rodzaju przydasie, zakładkę - nigdy ich za wiele , serducho oraz mini zawieszkę.
Całośc wygląda tak....
Zrobiłam też swoją pierwszą kartkę, myślę że nie wyszła mi najgorzej , starałam się i to bardzo ale ….100-tna zrobiona będzie już na pewno wspaniała.
W wymiankowej paczce znalazły się też różne, różniaste przydasie, które mam nadzieję Babcia Vilemoo wykorzysta, a w chłodne dni gorącą kawusią czy herbatką serducho ogrzeje. Podniebienie można też połechtać kosteczką mlecznej czekolady ……śledziowej nigdzie nie dostałam hihihihihi……..
Agatko bardzo się cieszę i jest mi niezmiernie miło, że przesyłka wymiankowa przypadła Ci do gustu, podoba się i sprawiła radość.
poniedziałek, 31 sierpnia 2009
Przesyłka dotarła do szopciuszka.
Dzisiaj już mogę rozpakować paczuszkę niespodziankę w zabawie wymiankowej i pokazać co zrobiłam. Przesyłka dotarła i szpociuszek(osóbka którą wylosowałam) potwierdził otrzymanie niespodzianki .
* skończony hafcik wyglądał tak ....
Pogłówkowałam troszkę i uszyłam poszewkę na podusię. Myślę , że nawet mi to wyszło….

Pierwsza zakładka
Zrobiłam też zakładkę do książki , oczywiście też w koty.To moja pierwsza zrobiona zakładka i jedna z drobnostek które spakowałam w prezenciku.Miały byc motywy z kotami i były.
* przed zszyciem.....
* po wykończeniu...
Szopciuszek napisał : ...."Dostałam wspaniały prezent od beci-b. Kiedy otworzyłam paczkę po prostu oniemiałam :) Nie mogłam oderwać wzroku od tych wszystkich wspaniałości, a zwłaszcza poszewki na poduszkę. Nie przypuszczałam, że dostanę coś aż tak cudownego :).... "
Z tego go szpociuszek napisał to przesyłka się spodobała i była miłą niespodzianką....i tak miało być . Bardzo się z tego cieszę i jest mi miło, że mogłam komuś sprawić radość. A tak się bałam i obawiałam , że nie trafię w guścik i upodobania ....



















