Chyba już większość Sal-owych hafcików jest skończona , przeglądając i podczytując wspólny blog podziwiałam wykończone cudowne prace . Czasami wykorzystanie danego motywu jest zaskakujące i naprawdę fantastyczne. Ile biorących udział tyle cudownych dziergadełek cieszących oczęta .
Moje dziergadełko było skończone już jakiś czas temu ale ciężko mi było stworzyć z niego to co zaplanowałam .... tak , tak w planach poszeweczka , a racze dwie . Do tego haft wydał mi się troszkę pusty w niektórych miejscach więc postanowiłam go przerobić, a raczej dokrzyzkować :) :) coś nieco. Trudno było się zdecydować czym zapełnić te miejsca , jak to będzie wyglądać (???) i dlatego zaistniało małe robótkowe opóźnienie .

I tak powstały gwiazdki (wyhaftowane złotą metalizowaną mulinką DMC , jak i zawieszki bombek i rozsypane pojedyncze x ) .... troszkę ozdobiły i wypełniły luki . Jak już wcześniej pisałam i pokazywałam moje bombki podzieliłam na dwie części , tak powstały dwie poduszki . Bardzo jestem zadowolona z efektu końcowego , nawet nie przypuszczałam , że będą takie świąteczno - błyszczące. Mimo, że nie zdążyłam ich uszyć na same święta to i tak jeszcze przez jakiś czas będą ozdobą cieszącą nie tylko moje oczęta .


Podusiowy komplecik prezentuję się tak oto ....

Chcę bardzo podziękować uczestniczkom SAL-owej zabawy za wspólne krzyżykowanie , ciepłe komentarze i wspaniałą motywację , jak i organizatorkom za propozycję takich fantastycznych wzorów.
-----------------------------------------------------------------------------
Skoro temat jeszcze świąteczny to chcę bardzo podziękować Agnieszce (mojej kuzynce) za Świąteczny prezencik-niespodziankę jaki od niej dostałam . Są to bombki - karczochy ... a oto one ..... jeszcze takowych nie mam w swojej kolekcji. Aga - jeszcze raz dziękuję.

Dziękuję za odwiedziny i wszystkie Wasze komentarze jakie zostawiacie , .. dają dużo radości oraz są dużym bodźcem do stawiania xxx i tworzenia nowych dziergadełek.
Pozdrawiam serdecznie.