Jakiś czas temu w mojej łazience zagościły morskie klimaty. Zaczęło się od kupna płytek ściennych i dekorów w subtelne muszelki , było one dalszą inspiracją do zrobienia różnych dekoracji .Są to może proste rzeczy ale wydaj mi się że trafione i efekt dość fajny.
Jakoś tak pusto było nad oknem , brakowało mi jakiejś firaneczki albo lambrekina ale co można powiesić w łazience? Miało to być coś oryginalnego i ciekawego...z czasem narodził się pomysł na zrobienie muszelkowej firaneczki. Pomysł niczego sobie, a i zrobienie czegoś takiego w miarę łatwe. Zawsze gromadziłam różne koraliki, szklane kulki, błyskotki , a i muszelek różnego rodzaju też w domu jest sporo. Do tego sznurek , pistolet do klejenia na gorąco i dremelek do przewiercenia małych otworów w muszelkach . Później to już zabawa i przyjemność tworzenia.... i najfajniejsza rzecz - efekt końcowy .....
Z reszty muszelek i szklanego flakonu powstało coś takiego . Postawiłam go na wannie ,obok położyłam kilka większych muszli i dekoracja gotowa , a podczas bąbelkowej kąpieli cieszy oko i robi nastrój .
Uwieńczeniem wystroju łazienki jest regalik ze szklanymi półeczkami ,których kant podświetlony jest ledami, lustro w szerokiej ramie oraz szafeczka pod umywalkę. Wszystko to jest zrobione według mojego projektu i wykonane przez miłego męża.



Bardzo ciekawy pomysł wykorzystania muszelek. To niesamowite jak z pozoru zwyczajna rzecz może stworzyć wspaniały klmat.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko...Ania
Ale cudowna :))), pomysł fantastyczny, u mnie też by taka pasowała w łazience, muszę nazbierać muszelek, super, bardzo mi się podoba :)))
OdpowiedzUsuńUla ( moja Ania jest tu zalogowana, moje gdzieś wsiąkło po tych wakacjach :( )