wtorek, 24 lutego 2015

Serca w sercu .

Coś drgnęło, możne to wena ..... ta biedna zagubiona się odnalazła. Po długim czasie znowu stawiam xxx i jest mi z tym dobrze. Zaczyna mi to moje krzyżykowanie sprawiać przyjemność i radość. Wystarczy nawet kilka xxx a już człowiek czuje się fajnie. Mam tylko nadzieję , że to nie jest krótkotrwała euforia ,chęć dziergania i że moja wena znowu gdzieś się nie zawieruszy tylko pozostanie ze mną na dłuższy czas.


Do mojego haftu wybrałam taki oto mulinki... o przepraszam dostałam od ASI (mijające chwile 2) zestaw z DMC (wzór w serducha , kanwa i lniane mulinki) To moje pierwsze spotkanie z lnianą niteczką, a jak będzie się xxx to się zobaczy . (???)


Serca i serduszka tworzą piękne różowe serducho.( szkoda tylko że to nienajlepsze zdjęcie ale wzór widać i to jest ważne .


I znowu nienajlepsze fotka .... ale są krzyżyki , jest serce i jest radość z ich stawiania.


Zobaczcie coś się dzieje na tamborku , coś przybywa i przybywać będzie .... już niedługo pokaz następnych serduszek.
Mam pytanko : czy ostatnio ktoś używał lnianych mulinek , jak Wam się nimi xxx  ..... ???? .... bo ja chyba nie bardzo jestem zadowolona . 

Miło mi gościć wszystkie osóbki , które tu zaglądają , zostawiają ciepłe słówka ...

Pozdrawiam - Bernadka


8 komentarzy:

  1. to życzę Ci z serca całego, by ta wena trwała i nie opuszczała. sama dopiero co się wyleczyłam z xxx niechęci. Póki co iksowanie sprawia niesamowita przyjemność i tego trzeba się trzymać.
    Wzorek przyjemny, kolory słodycz sama. Osobiście lnianymi mulinami nie haftowałam. Słyszałam, że one lekko "tępe" w sobie są, mało wdzięczne w pracy, natomiast szalenie efektowne w całości. Mogą się lekko, kruszyć, sypać, podłamywać, jak to len...
    Na pewno warto próbować i nie poddawać się!
    Uściskuję serdecznie i trzymam kciuki, by się udało!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uleńko , też trzymam kciuki za Twojego bakcyla xxxx . A co do lnianych mulinek .... to średnio mi się nimi haftuje , mają guzki , kłaczki i urywają się . Zobaczę jak wyjdzie mój sercowy hafcik ... może będzie wart tych niedogodności.

      Usuń
  2. Wena i talent powróciły razem ☺ piękności robisz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj będę tej mojej weny pilnować i krótko trzymać.Dziękuję za odwiedziny i miłe słówka.

      Usuń
  3. Piękne krzyżykowe serducha:)
    Powodzenia i niech wena będzie z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że efekt końcowy będzie fajny.Weny pilnuję ..... Uściski

      Usuń
  4. Strasznie się cieszę, że się podobają! I że powstają takie śliczności z nich :) Naprawdę pięknie prezentują się te serduszka. Jadzia ostatnio coraz częściej łapie za tamborek i dziubie coś tam. Nawet jej jakieś szlaczki wychodzą :) i bidulka pyta, czy jej coś jeszcze wyhaftuję... Muszę zaopatrzeć się w dużą ilość pozłacanych igieł i pewnie kiedyś wrócę do haftowania (ale na pewno nie na taką skalę, jak to było dawniej).
    Ściskam moooocno!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  5. Asieńko, mam nadzieję że jeszcze razem będziemy xxxx i że Twoja alergia pójdzie precz. Usciski

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za słów kilka .

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...